komisja europejska (strona 20 z 55)

Zdecydowana reakcja Komorowskiego na słowa Ziobry
WIDEO

Zdecydowana reakcja Komorowskiego na słowa Ziobry

"To nie byłaby UE i Bruksela, gdyby nie okoliczność, że nie wszystkim to samo wolno. Polsce się odmawia pewnych rzeczy i decyzji, ale Niemcom wolno. Niemiecki TK wypowiadał się, że konstytucja Niemiec stoi ponad traktatami. I co ciekawe, KE procedury tego rodzaju nie uruchamiała" - napisał na Twitterze minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, komentując decyzję Komisji Europejskiej o wszczęciu procedury naruszeniowej przeciwko Polsce. Decyzja ma związek z orzeczeniami Trybunału Konstytucyjnego ws. nadrzędności prawa państwowego nad unijnym. Wypowiedź Ziobry komentował w programie "Newsroom" WP były prezydent Bronisław Komorowski. - Ziobro kompletnie nie ma racji. Mówi to, co jest mu wygodne ze względów politycznych. Wsiada na tego konika antyniemieckiego, żeby ukryć to, że sam jest w znacznej mierze odpowiedzialny za kłopoty, w których znalazła się Polska i my wszyscy - oznajmił. Komorowski podkreślił, że "uruchomienie tej procedury oznacza perspektywę kolejnych strat finansowych przez Polskę i oznacza wstyd w całej UE, bo pokazujemy się jako dziki kraj, który kompletnie nie szanuje praw, także tych wynikających z traktatów europejskich, które podpisaliśmy, a warto pamiętać, że podpisał je m.in. prezydent Lech Kaczyński". - Więc pan minister Ziobro gada. Gada, żeby było mniej widać jego własną odpowiedzialność. A sprawa jest dramatycznie poważna. Polska nie tylko będzie w świecie demokratycznym pokazywana palcem jako ta, która nie respektuje zobowiązań traktatowych, ale również jako kraj karze się - kontynuował Komorowski. - Ja się źle z tym czuję, że Polska kolejny raz będzie ukarana w wymiarze finansowym, ale przede wszystkim moralnym. I pan minister Ziobro za to odpowiada - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman
Wina Ziobry? Cimoszewicz o braku pieniędzy na KPO
WIDEO

Wina Ziobry? Cimoszewicz o braku pieniędzy na KPO

- Jest mało prawdopodobne, aby Unia Europejska zatwierdziła w tym roku wypłatę pomocy pandemicznej dla Polski - powiedział we wtorek wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Valdis Dombrovskis. Czy uwikłana w spór o reorganizację sądownictwa Polska w ogóle ma szansę na otrzymanie tych pieniędzy? - Mam nadzieję, że te pieniądze będą - odparł gość programu "Newsroom" WP, były premier, europoseł Włodzimierz Cimoszewicz. - Przy czym ja słyszałem w państwa programie pana Waszczykowskiego, który mówił, że to jest bezprawne, pozatraktatowe itd. To całkowita nieprawda, dlatego że przyjmując decyzję o Funduszu Odbudowy, Rada Europejska zgodziła się na to, żeby wiązać środki finansowe z przestrzeganiem wartości unijnych, w tym także rządów prawa. Jak wiadomo, do Polski są fundamentalne zastrzeżenia pod tym względem - dodał gość programu "Newsroom". - Zresztą, obecny polski rząd prowadził rozmowy z Komisją Europejską na temat wpisania do polskiego programu odbudowy pewnych warunków, ale nie dokończono tych rozmów. Na pytania Komisji Europejskiej nie udziela się odpowiedzi. Pan Ziobro mówi, że nie wolno ulec dyktatowi unijnemu. To jest minister sprawiedliwości, on ma prawo oficjalnie wyrażać stanowisko rządu, co kogo obchodzi w Brukseli, że on się żre z Morawieckim? - stwierdził były premier. - W związku z tym Komisja Europejska w tej chwili wstrzymuje te decyzje i nie mogłaby sobie pozwolić na zwolnienie tych pieniędzy, bo Parlament Europejski uciąłby jej głowę za łamanie prawa i łamanie zasad, których Komisja ma przestrzegać. Więc przesunięcie w czasie jest raczej przesądzone, tu nie oczekuję w tej chwili jakichś gwałtownych, pozytywnych działań ze strony polskiej. Natomiast kiedy te pieniądze będą zwolnione, to trudno odpowiedzieć. Ja mam wrażenie, że będziemy długo obserwowali ten smutny spektakl - ocenił Włodzimierz Cimoszewicz.